W połowie 2009 roku na scenie politycznej Czech pojawił się nowy gracz – TOP 09. Wielu komentatorów wskazuje, iż partia może dokonać radykalnych zmian w czeskiej polityce.
Krzysztof Zubilewicz
Nazwę TOP 09 tworzą pierwsze litery słów Tradice, Odpovědnost, Prosperita (Tradycja, Odpowiedzialność, Dobrobyt) oraz liczba odwołująca się do roku powstania partii. Jej program polityczny to połączenie konserwatyzmu o chrześcijańskich korzeniach, gospodarczego liberalizmu oraz haseł ogólnego uzdrowienia życia politycznego i społecznego w kraju poprzez walkę z korupcją, naprawę finansów publicznych i podniesienie standardu debaty publicznej. Wydawać by się mogło, że odwołujący do konserwatywnych i katolickich wartości ruch, któremu przewodzi arystokrata, nie zyska dużego poparcia w liberalnych, egalitarystycznych i ateistycznych Czechach, gdzie elita – inaczej niż w Polsce czy na Węgrzech – nie wywodziła się ze szlachty. Tymczasem według sondaży poparcie dla TOP 09 utrzymuje się na stałym poziomie, umożliwiającym walkę z komunistami o pozycję trzeciej najsilniejszej partii w czeskiej polityce, zaś sam książę Schwarzenberg pozostaje jednym z najpopularniejszych polityków nad Wełtawą.
Przyczyn tak dużego sukcesu TOP 09 można upatrywać w kilku czynnikach. Jednym z nich jest zmęczenie Czechów dotychczasowym układem politycznym, w szczególności zaś dwiema największymi partiami – centroprawicową ODS oraz socjaldemokratyczną ČSSD. Rozkład mandatów uzyskany w wyborach do niższej izby Parlamentu Republiki Czeskiej (Poslanecká sněmovna Parlamentu ČR), które odbyły się w czerwcu 2006, uniemożliwiał utworzenie stabilnego gabinetu któremukolwiek z klubów. Doprowadziło to do dwukrotnego udzielenia votum nieufności rządom Mirka Topolánka (ODS) – w październiku 2006 oraz w marcu 2009. Drugi z upadków egzekutywy miał szczególne znaczenie, nastąpił bowiem w środku czeskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Przewodnictwo Czech po objęciu stanowiska premiera przez bezpartyjnego eksperta Jana Fischera całkowicie straciło impet i wolę politycznej działalności na arenie europejskiej i międzynarodowej. Winą za rozpętanie wewnątrzkrajowego konfliktu w tak krytycznym momencie obarczono głównie głosujących za odwołaniem rządu socjaldemokratów i komunistów oraz uważanego za inspiratora całej sytuacji prezydenta Vaclava Klausa, który znany jest zarówno z eurosceptycyzmu, jak i z niechęci do byłego kolegi z ODS, Topolánka. Niechęć do ČSSD wzrosła jeszcze bardziej po zamieszaniu związanym z przedterminowymi wyborami – socjaldemokraci najpierw domagali się wyłonienia nowego parlamentu, gdy zaś czeski Sąd Konstytucyjny uznał rozwiązanie starej izby za niezgodne z ustawą zasadniczą, najpierw zaatakowali oni sędziów podważając ich kompetencję, potem zaś nie poparli kolejnego wniosku o zakończenie kadencji. Politykom ODS z kolei zaszkodziła seria skandali związanych z podejrzeniami o nieformalne kontakty z lobbystami i biznesmenami starającymi się zamówienia rządowe. Wszystkie te wydarzenia przyczyniły się do rosnącego braku zaufania do klasy rządzącej i politycznego establishmentu, tworząc klimat sprzyjający partiom odwołującym się do haseł „uzdrowienia” sfery publicznej w kraju.
Innym czynnikiem, który wymienia się w kontekście sukcesu TOP 09 w sondażach, jest fakt, że Czesi w swoich wyborach politycznych często kierują się względami personalnymi, nie zaś preferencjami programowymi czy przywiązaniem partyjnym.
Osobowościami, które przyciągają zwolenników do TOP 09, jest grupa byłych członków chadecko-ludowej partii KDU-ČSL z byłym przewodniczącym i ministrem finansów w tzw. drugim rządzie Mirka Topolánka – Miroslavem Kalouskiem na czele, lecz przede wszystkim inny członek tego gabinetu – były minister spraw zagranicznych, Karel Schwarzenberg, który od dłuższego czasu znajduje się pośród najpopularniejszych polityków Republiki Czeskiej. To on jest jedną z przyczyn sukcesu nowej centroprawicowej partii, która na zjeździe 28 listopada 2009 roku prawie jednogłośnie wybrała go przewodniczącym (jedynym głosem nieoddanym na niego był jego własny). On też, jako były szef resortu spraw zagranicznych jest zapewne jednym z głównych odpowiedzialnych za kreowanie stanowiska partii w zakresie stosunków międzynarodowych, dlatego też warto przyjrzeć się bliżej jego sylwetce.
Karel Johannes Nepomuk urodził się w 1937 roku w Pradze jako najstarszy syn księcia Karola VI Schwarzenberga i księżnej Antoniny von Fürstenberg. Po powojennym komunistycznym zamachu stanu w 1948 roku opuścił wraz z rodziną Czechy i udał się na emigrację. Mieszkał i studiował w Austrii i w Bawarii, skąd zarządzał również majątkiem rodowym. Po Praskiej Wiośnie zaangażował się w działalność opozycyjną – wspierał czechosłowackich dysydentów, współtworzył centrum zajmujące się archiwizacją zabronionej literatury czechosłowackiej. W latach osiemdziesiątych poświęcił swoją uwagę problemowi ochrony praw człowieka – od 1984 roku do 1990 przewodniczył Międzynarodowej Helsińskiej Federacji na rzecz Praw Człowieka, zaś w 1992 przewodził delegacji OBWE zajmującej się konfliktem w Górnym Karabachu. Jego działalność na tym polu poskutkowała nagrodą Rady Europy, którą odebrał wspólnie z Lechem Wałęsą w 1989 roku.
Pierwszy kontakt Karela Schwarzenberga z czeska polityką krajową miał miejsce w latach 1990-92, kiedy był on sekretarzem w Kancelarii Prezydenta Vaclava Havla. Później wycofał się z życia politycznego, poświęcając czas interesom rodzinnym. Po nieudanym starcie w wyborach senatorskich w 2002 roku powrócił do polityki, zajmując miejsce w czeskim Senacie w roku 2004. Trzy lata później dzięki rekomendacji Partii Zielonych otrzymał tekę ministra spraw zagranicznych w koalicyjnym gabinecie Topolánka, choć nominację tę otwarcie skrytykował prezydent Klaus, który zasugerował, że podwójne (czeskie i szwajcarskie) obywatelstwo Schwarzenberga, jak również jego wieloletnie zamieszkiwanie w Austrii może stawiać pod znakiem zapytania słuszność tej kandydatury. Mimo tych zarzutów nowy szef dyplomacji szybko zyskał opinię sprawnego i utalentowanego polityka, jak również rosnące poparcie w kolejnych sondażach. W lipcu 2008 Schwarzenberg wraz z Condoleezzą Rice podpisał umowę o rozmieszczeniu na terenie Republiki Czeskiej stacji radarowej, będącej częścią amerykańskiego systemu antyrakietowego, którego budowę planowała w Europie Środkowej administracja Georga W. Busha. Wydarzenie to rząd Topolánka ogłosił jako wielki sukces, porównując je do Planu Marshalla, który Czechosłowacja najpierw przyjęła, potem zaś pod wpływem Moskwy odrzuciła. Poróżniło też ono ostatecznie samego Schwarzenberga, który popierał ideę „tarczy antyrakietowej” jako gwarant bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, z rekomendującymi go Zielonymi, otwarcie krytykującymi amerykański projekt. Budowa radaru do tej pory nie rozpoczęła się, przede wszystkim z powodu zmiany administracji w Waszyngtonie i szalejącego kryzysu ekonomicznego.
Kolejnym kluczowym etapem w czeskiej polityce zagranicznej było objęcie przez Czechy prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, co nastąpiło na początku 2009 roku . Rząd Topolánka podejmował się tego zadania pod wielką presją. W wielu stolicach europejskich wątpiono, czy niewielki, postkomunistyczny kraj z zaledwie pięcioletnim stażem członkowskim, niestabilnym rządem, otwarcie eurosceptycznym prezydentem i nieratyfikowanym traktatem lizbońskim poradzi sobie z wymaganiami stojącymi przed Unią w warunkach globalnego kryzysu finansowego i skomplikowanej sytuacji międzynarodowej. Szczególnie krytyczna była Francja, która oddając unijne przywództwo nie chciała zrezygnować z kierowniczej roli. Mimo nieprzychylnych głosów czeskie władze pod wodzą ministra spraw europejskich Alexandra Vondry oraz ministra spraw zagranicznych Schwarzenberga nie ustawały najpierw w przygotowaniach, a potem w realizacji celów swojej prezydencji, które obejmowały działania na rzecz europejskiej gospodarki, wzmocnienie roli Europy na arenie globalnej oraz poprawę bezpieczeństwa energetycznego. Schwarzenberg na początku stycznia w The Guardian wskazywał na solidarność w obliczu kryzysu ekonomicznego oraz konieczność stworzenia nowego partnerstwa z Rosją jako dwa priorytety, którymi jego rząd powinien się zająć. Szczególny nacisk kładł na negocjację nowej umowy partnerskiej z władzami rosyjskimi, podkreślając konieczność zajęcia jednolitego i konsekwentnego stanowiska wobec Moskwy i szybkiego zawarcia porozumienia. „W latach 90. – pisał Schwarzenberg - UE i USA popełniły błąd zajmując wobec Rosji postawę życzliwego lekceważenia. Błędem Rosji byłoby odpowiadać tym samym poprzez przedłużanie negocjacji z nadzieją, że inna, bardziej uległa prezydencja zaproponuje lżejsze warunki”. Pierwsza konfrontacja z Rosją nastąpiła zresztą bardzo szybko, kiedy rząd w Pradze był zmuszony rozwiązać rosyjsko-ukraiński kryzys gazowy, który pozbawił setki tysięcy obywateli Unii dostaw gazu.
Ocena czeskiej prezydencji z pierwszej połowy 2009 roku rozpada się często na dwie części – przed i po upadku rządu Topolánka i zastąpieniu go rządem Fischera. Ocena pierwszego etapu zwykle jest lepsza. Zmiana gabinetu, jaka miała miejsce w marcu 2009 postrzegana jest jako znaczne osłabienie pozycji Czechów jako przywództwa unijnego. Portal EUObserver.com pisał pod koniec czerwca 2009, iż votum nieufności dla rządu „pozostawiło Unię Europejską politycznego kierownictwa na trzy miesiące, a także zmiotło dwóch najlepszych ludzi Pragi – ministra ds. europejskich Alexandra Vondrę oraz ministra spraw zagranicznych Karela Schwarzenberga”.
W ciągu swojej dwuletniej działalności na stanowisku szefa dyplomacji Schwarzenberg pokazał się jako skuteczny i utalentowany polityk, który sprawnie porusza się w międzynarodowych kręgach.
Dał się poznać jako zwolennik integracji europejskiej i bliskiej współpracy państw członkowskich – w jednym z wywiadów przyznał, że najbliższy jest mu model federacji europejskiej, albowiem „wtedy będziemy mogli odegrać naprawdę znaczącą rolę w świecie”. Siłę Unii widzi we wszechstronnej współpracy i jedności – mówieniu jednym głosem, co jest zrozumiałe zważywszy na pozycję Republiki Czeskiej w europejskiej polityce. Priorytety, które definiował dla samej UE w ramach prezydencji po części były wynikiem otaczającej sytuacji gospodarczej i politycznej, niemniej warto zwrócić uwagę na nacisk na politykę wschodnią oraz kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym (które obejmuje tak zagadnienie dostaw surowca, jak i problemy klimatyczne – TOP 09 wydaje się znacznie bardziej wrażliwy na kwestie ekologiczne niż wiele partii o profilu liberalno-konserwatywnym). Uwaga, jaką Schwarzenberg przykłada do obszaru b. ZSRR i jego znaczenia dla Unii (wedle jego słów, Ukraina jest częścią Europy, co można odczytywać jako poparcie dla akcesu tego kraju do struktur unijnych) zbliża go do polskiej polityki zagranicznej i jej kluczowych elementów. Jako jedną z dróg realizacji postulatu zacieśniania współpracy z państwami b. ZSRR wskazuje on Grupę Wyszehradzką i Fundusz Wyszehradzki. To kolejny aspekt istotny z punktu widzenia polskich stosunków międzynarodowych – Schwarzenberg niejednokrotnie wskazywał na potencjał, jaki leży w regionalnej współpracy wewnątrz Unii, podając Benelux czy Radę Nordycką jako przykłady sprawnej koordynacji państw w ramach jednego regionu.
Polityka rządu Topolánka ukazała także proamerykańskie – czy może raczej proatlantyckie - oblicze Schwarzenberga, który był i jest zwolennikiem budowy systemu antyrakietowego, mimo szerokiego oporu politycznego i społecznego, jaki projekt ten napotkał w Republice Czeskiej. Jak mówił w wywiadzie dla jednego z polskich dzienników, „radar zwiększy bezpieczeństwo całej Ameryki Północnej i znacznej części Europy, a więc i Czech”. Jego podpis znajduje się na liście otwartym, jaki grupa byłych przywódców państw Europy Środkowej skierowała w lipcu 2009 do Baracka Obamy i jego administracji, apelując o większe zaangażowanie w regionie i podjęcie wspólnych wysiłków na rzecz odbudowy i rozwoju stosunków państw tego obszaru z Waszyngtonem. List ten powstał m.in. jako reakcja na plany nowych władz w Waszyngtonie dotyczące wycofania się z budowy tarczy, lecz także w kontekście „realistycznej” polityki prowadzonej wobec Rosji, często oznaczającej poświęcanie pomniejszych sojuszników na rzecz lepszych relacji z Moskwą. Sama Rosja wydaje się potencjalnym partnerem, choć oczywiście ciężko tu mówić o pochwale wobec jej „mocarstwowej” polityki. W komentarzach dotyczących tarczy pojawia się motyw włączenia Rosji i jej instalacji obronnych do transatlantyckiego systemu bezpieczeństwa. Z drugiej strony, w czasie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego w Osetii władze czeskie, których Schwarzenberg był członkiem, opowiedziały się po stronie Gruzji, co zresztą wywołało kolejny spór z Klausem, który wypowiadał się w tonach nieco bardziej prorosyjskich. W wywiadzie udzielonym portalowi jednego z głównych czeskich dzienników eks-minister mówił: „Wobec krajów, które były członkami Układu Warszawskiego, Rosja nieustannie rości sobie prawo veta”. To tłumaczy chęć zaangażowania czeskiej – i europejskiej - polityki zagranicznej w ułożenie możliwie równorzędnych stosunków z państwem rosyjskim przy jednoczesnym ograniczaniu jego wpływów w regionie.
Według ostatnich sondaży, poparcie dla TOP 09 po osiągnięciu rekordowych 13% we wrześniu 2009 spadło, utrzymując się na stabilnym poziomie 9% aż do końca roku.
Nie jest to dużo, jednakże badania opinii publicznej nie wskazują jednoznacznego zwycięzcy nadchodzących wyborów parlamentarnych, nie dają też żadnej z dwóch wielkich partii gwarancji samodzielnego rządzenia. Nie jest zatem wykluczone, że nowy rząd w Pradze będzie budować konserwatywny ODS, który jednak będzie musiał znaleźć sobie koalicjanta. W obecnej sytuacji, w której Partia Zielonych praktycznie zniknęła ze sceny politycznej, a chadecko-ludowa KDU-ČSL dryfuje w stronę bardziej lewicowego programu, TOP 09 może okazać się najlepszym partnerem do utworzenia centroprawicowego gabinetu. Biorąc pod uwagę fakt, że teka ministra spraw zagranicznych jest w czeskiej polityce często powierzana mniejszemu koalicjantowi, scenariusz objęcia przez Karela Schwarzenberga stanowiska ministra spraw zagranicznych. Biorąc zaś pod uwagę zmiany wprowadzone przez Traktat Lizboński, wspólne punkty między wizją stosunków międzynarodowych prezentowaną przez TOP 09 (przede wszystkim zaś, przez samego Schwarzenberga, który w tej materii gra w partii pierwsze skrzypce) a polityką zagraniczną realizowaną przez polskie władze (zwłaszcza po objęciu przez Polskę prezydencji w drugiej połowie 2011 roku) mogą być podstawą współpracy przy nadawaniu tonu działalności Unii na arenie międzynarodowej.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





